Za to wyjaśniła się już sytuacja z ZDW.
26.6.11
Sprawozdaniowo
Oczywiście historię Polski Ise oblała. Ale czego się można było spodziewać po jej stanie wiedzy. I pytaniach, jakich wylosowała... Egzaminator nawet nie chciał jej oblać, no ale też 3 nie było z czego dać. Tak czy siak musi przyjść jeszcze raz, niekoniecznie we wrześniu. Jak to ujęła koleżanka ze studiów: Dobry Bóg po to stworzył drugi termin, żeby z niego skorzystać.
Za to wyjaśniła się już sytuacja z ZDW.Kobieta Babsko wreszcie wysłało wyniki. I okazało się, że Ise ma magiczne "dostateczny". Tak więc pozostaje jej tylko pojechać we wtorek po wpisik i zająć się szybciutko praktykami. Bo potem może nie być czasu. Albowiem Ise wreszcie naprawdopodobniej jedzie wreszcie na wakacje. Do Chorwacji.
Za to wyjaśniła się już sytuacja z ZDW.
21.6.11
Beznadzieja
Jutro egzamin, a Ise nic nie umie. I umieć chyba nie będzie. Przy poprzednim egzaminie też tak mówiła i dostała 4, ale... Tym razem chyba już tak nie będzie. Nie chce i nie umie się uczyć. Woli oglądać filmy (dawno nie oglądane bolly - nawet SRK polubiła po ostatnim - i horrory), haftować, dekopażować i muzyki słuchać. Dzisiaj np. Simon&Garfunkel. I wymyślać kolejne sesje erpegowe (co z tego, że kilka innych nie skończyła).
Pozostając jeszcze w klimacie sesji. Ise oświadcza, że kobieta z ZDW jest brzydko mówiąc (ale i prawdziwie) poebana. Zerówka byla 3 czerwca, I termin 28 czerwca, a wyników dalej nie ma. I chyba nie będzie, bo kobieta se pojechała na wczasy i wróci prawdopodobnie 5 lipca.
Z rzeczy fajniejszych. W ostatni piątek spotkała się wreszcie z eBratem i oglądali Tatusia. W kinie. Melancholię znaczy się. Było fajnie i trzeba to powtórzyć. Amen.
Pozostając jeszcze w klimacie sesji. Ise oświadcza, że kobieta z ZDW jest brzydko mówiąc (ale i prawdziwie) poebana. Zerówka byla 3 czerwca, I termin 28 czerwca, a wyników dalej nie ma. I chyba nie będzie, bo kobieta se pojechała na wczasy i wróci prawdopodobnie 5 lipca.
Z rzeczy fajniejszych. W ostatni piątek spotkała się wreszcie z eBratem i oglądali Tatusia. W kinie. Melancholię znaczy się. Było fajnie i trzeba to powtórzyć. Amen.
8.6.11
Takie tam marudne
Sesja zaatakowała jak zwykle. A Ise jak zwykle w lesie. Egzamin w poniedziałek i byłoby miło nie zbłaźnić się przed własnym Promotorem... I jeszcze se w dodatku praktyk nie załatwiła...
A tak w ogóle to niesprawiedliwe, że Wen z Dobrym Pomysłem przychodzą właśnie w trakcie sesji, a Zapału do Pracy jakoś nie widać.
Ise pomarudziła, to może już wracać do wkuwania XIX-wiecznej historii powszechnej...
A tak w ogóle to niesprawiedliwe, że Wen z Dobrym Pomysłem przychodzą właśnie w trakcie sesji, a Zapału do Pracy jakoś nie widać.
Ise pomarudziła, to może już wracać do wkuwania XIX-wiecznej historii powszechnej...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
